fbpx

Zatoka Wraku – komercyjny sztos

Zatoka Wraku to mega komercyjna, turystyczna i często zatłoczona miejscówka, ale fakt jest też taki, że NIGDY W ŻYCIU nie widziałam bardziej niesamowitego koloru wody niż właśnie tam. Ani w Azji, ani na Karaibach czy w Ameryce Południowej… Naprawdę mega, sztos nad sztosy!!!

Plaża w zatoce – Naviago Beach (jak można się domyślić „naviago”, po grecku oznacza wrak) – uznawana jest za jedną z najpiękniejszych na świecie i wcale się nie dziwię. Spójrz tylko na ten niesamowity kolor wody, mieniący się chyba wszystkimi odcieniami niebieskiego, od błękitu po wręcz turkusowy…  Promienie słońca, które połyskują na tafli wody sprawiają, że te kolory zmieniają się w zależności od padającego światła.

Naprawdę mega wypas!

Widok plaży jeszcze z burty statku robi mega wrażenie. Cudownie błękitna woda daje świetny kontrast białej plaży. I to też nie jest przesada i żaden Photoshop tylko NATURA 🙂 A dokładniej drobny żwirek i kamyczki… Jeszcze ta woda odbija promienie słońca od białego żwirku na dnie i tworzy taką akcję, że dosłownie zapiera dech w piersiach. Ten imponujący widok uzupełniają wysokie na ok. 300 metrów ogromne, jasne, klify, w głębi których znajduje się dostępna wyłącznie od strony morza zatoka. Kiedy oglądałam zdjęcia z Zatoki Wraku byłam przekonana, że kolor wody został podrasowany, że to zasługa Photoshopa itp., ale ta woda NAPRAWDĘ ma taki kolor!!! No naprawdę mega akcja! MEGA!!  

A kąpiel w tej wodzie? Na samo wspomnienie łzy szczęścia i wzruszenia napływają mi do oczu. Serio. Naprawdę mega wypas!

Komerycjnie, sporo ludzi, ale…

Jak łatwo się domyślić, miejsce to przyciąga sporo turystów, a ja baaardzo nie lubię tłumów. Jednak mimo to musiałam tam popłynąć i przekonać się na własne oczy, jak wygląda na żywo. I nie żałuję, bo ten kolor to jest jakiś obłęd, sztos nad sztosy!!!

Łap chwile ulotne jak ulotka…

Niestety czas w zatoce jest mocno ograniczony. Po 20 lub, jeśli będziesz mieć szczęście, 40 minutach, kapitan daje sygnał do odpłynięcia. Dlatego radzę nie marnować czasu na żadne sesje tylko chłonąć tam każdą chwilę i nacieszyć się widokiem, bo taki może się długo nie powtórzyć. Załóżcie też na siebie wcześniej strój kąpielowy, żeby od razu móc wskoczyć do wody. Jak np. ten Pan ze zdjęcia poniżej 🙂

I teraz ważna info.

Statek nie zawsze może podpłynąć na tyle blisko, by z pomostu zejść wprost na plażę. My musieliśmy dopłynąć do plaży wpław. Naucz się na naszych błędach i, jeśli chcesz mieć jakiekolwiek zdjęcia z plaży, to weź ze sobą wodoodporny pokrowiec na aparat lub telefon. I zostaw na statku ręcznik, żeby później się wytrzeć, bo jak wiatr zawieje, a jest się poza wodą, to już nie jest tak przyjemnie.

A wrak?

Wrak jak wrak. Żadne aj waj 🙂

Jak widzicie z tym tłumem też nie ma takiego dramatu 🙂 Zaznaczam jednak, że to zdjęcie zrobiłam zanim opuściliśmy statek 🙂

Skąd się tam w ogóle wziął?

Podobno każdy mieszkaniec wyspy opowie nam swoją historię 🙂 Jedna wersja mówi, że w trakcie ostatniego rejsu płynął do Algierii z papierosami przemycanymi dla włoskiej mafii… Natrafił na sztorm i zatonął nieopodal zatoki. Słyszałam też, że Ministerstwo Turystyki potajemnie wyłowiło statek i umieściło go właśnie na tej, ukrytej i dostępnej tylko od strony morza plaży, by przyciągnąć turystów.

Kiedy najlepiej zwiedzać Zatokę Wraku?

Od kwietnia do września (jak już będzie można). A co do pory dnia, to oczywiście rano, wtedy jest największa szansa na w miarę pustą plażę.

Kolejna uczta dla oczu – BLUE CAVES

Rejs statkiem odbywa się z portu i trwa ok. godziny, może nieco dłużej. W drodze do zatoki zobaczysz Błękitne Groty. Jeśli trafisz na dobrą pogodę i spokojne morze, to zaznasz kąpieli w grotach. Niestety ja nie miałam tyle szczęścia, ale cieszę się, ze chociaż mogłam rozkoszować się tym hipnotyzującym kolorem wody. Na zdjęciach tak tego nie widać, bo zmieniał się on w zależności od słońca, a ja wolałam chłonąć ten widok na żywo a nie przez obiektyw aparatu, ale wyobraź sobie: błękitny, szafirowy, turkusowy, szmaragdowy, kobaltowy, chabrowy, lazurowy, po prostu SZTOS!!!

Chcesz zobaczyć Zatokę Wraku z lotu ptaka?

Mam dobrą wiadomość: nie musisz być ptakiem 🙂 Możesz udać się na klif, zapewniam Cię, że widok z jego perspektywy też Cię zadowoli 🙂 My wybraliśmy się tam wynajętym samochodem, ale możesz też wybrać zorganizowaną wycieczkę. Pamiętaj, że punkt widokowy na klifie nie jest najdalej wysuniętym punktem nad zatoką. Jeśli chcesz zobaczyć Navagio w całej okazałości wybierz się dalej, wzdłuż „tajemnej” ścieżki w bezpiecznej odległości od krawędzi klifu. Znajdziesz ją bez problemu. Po prostu idź za ludźmi 🙂 Tylko nie popełniaj mojego błędu i nie idź tam w japonkach 🙂 Albo jak Grześ w sandałach. Zdecydowanie lepsze będzie pełne obuwie, bo nie dość, że powierzchnia nie jest równa, to jeszcze porośnięta kolącymi krzakami. Za to widok wynagradza wszelki trud 🙂

Ucz się na moich błędach i nie zakładaj tam japonek ani sandałów tylko zakryte obuwie. Inaczej ryzyko skręcenia kostki drastycznie wzrośnie 🙂

Podsumowując…

Z resztą czy tu w ogóle jest potrzebne jakieś podsumowanie? Czy jest to komercyjna, turystyczna miejscówka? Tak. Czy warto się tam wybrać? Tak 🙂 Tylko warto poczytać czy na pewno nie przyczynisz się do degradacji ekosystemu. Ja na razie nie znalazłam takiej informacji.