fbpx

Rejs kanałami Thonburi w Bangkoku

W XVIII wieku Thonburi było pierwszą stolicą Tajlandii. Teraz stanowi mieszkalną, ubogą dzielnicę Bangkoku. Dość rozległa sieć kanałów jest nieodłącznym elementem krajobrazu miasta, nazywanego Wenecją Wschodu. W trakcie rejsu z pewnością można zaobserwować duży kontrast i poznać stolicę Tajlandii z innej perspektywy.

Zamiast mnóstwa samochodów, podniebnego pociągu, olbrzymich, nowoczesnych wieżowców, luksusowych hoteli i centrów handlowych widać tradycyjne domy na palach, chatki z desek, czasem z blachy i podupadłe rezydencje.

Jeśli tam się wybierzecie, będziecie mieli wrażenie, jakbyście byli zupełnie gdzie indziej, a nie w wielkiej, tętniącej życiem metropolii. Thonburi wygląda na miejsce, w którym czas się zatrzymał. Ludzie wiodą tam beztroskie życie, łowią ryby, wygrzewają się w słońcu, obserwują kąpiące się dzieci, wykonują codzienne czynności jak pranie czy sprzątanie. Po drodze będziecie mijać także lokalne świątynie, skrzyżowania, wpływać do mniejszych kanałów. Z pewnością podpłynie do Was turystyczny sklepik na wodzie.

W trakcie tego rejsu na pewno zaznacie chwili relaksu i odpoczniecie od zgiełku miasta. Chociaż muszę przyznać, że większość widoków jest przygnębiająca.

Chociaż sądząc po niektórych domach, musi się w nich żyć całkiem przyjemnie.

Nie powinniście mieć żadnego problemu ze skorzystaniem z tej atrakcji, ponieważ przy rzece jest kilka firm lub pojedynczych przewoźników wynajmujących długorufowe łodzie, np. niedaleko Wat Pho lub Wat Arun (po drugiej stronie Chao Phraya).

Cena

Cena zależy od długości rejsu, liczby osób wynajmujących łódź i… umiejętności negocjacyjnych 🙂 My za 1,5-godzinny rejs, za dwie osoby dorosłe, zapłaciliśmy 1 000 bahtów, czyli ok. 120 zł. Pewnie można taniej, ale uznaliśmy tę stawkę za uczciwą i chcieliśmy dać im zarobić.

Czy warto?

Moim zdaniem, tak. Chociażby po to, by zobaczyć Bangkok z innej perspektywy i docenić to, co mamy.

Osobliwy parking 🙂