fbpx

Na dwóch kółkach do Santa Monica Pier

Błękitne, bezchmurne niebo, niekończące się plaże, bryza oceanu, wysokie palmy… Czego chcieć więcej? Wsiadajcie na rowery i chłońcie ten klimat 🙂

Blisko pięcio kilometrowa trasa ciągnie się wzdłuż Oceanu Spokojnego. Przejedziecie ją w niecałe 20 minut. Pod warunkiem, że nie będziecie co chwilę zatrzymywać się na zdjęcia jak my 🙂 Ale nie ma co się spieszyć. Chłońcie ten klimat na spokojnie, bo w tym przypadku trasa jest lepsza niż sam cel 🙂

To błękitne, bezchmurne niebo, niekończące się plaże, bryza oceanu, wysokie palmy, zapach jointów unoszący się w powietrzu… pełen luz. Z prawej strony ścieżki rowerowej będziecie mijać siłownie, sklepiki z ubraniami i pamiątkami, restauracje, kawiarenki oraz ludzi spacerujących po deptaku. A z lewej – plażę z budkami ratowników i ocean…

Bezdomni z laptopami 😉

Po drodze zobaczycie prawdziwą mieszankę ras, języków, kultur i religii. Cały przekrój społeczeństwa. Od bogatych starszych panów, przez chłopaków jeżdżących na deskach, surferów i ulicznych raperów, po bezdomnych z wózkami. Btw, uznaliśmy z Grzesiem, że jak już być bezdomnym, to chyba tylko w LA. Na plażach rozkładają swoje kołdry, narzuty i cały dobytek. Jedzą tam, śpią i… wyglądają na całkiem zadowolonych. Niektórzy wyciągają nawet swoje laptopy i korzystają z wifi jakiejś pobliskiej kawiarenki 🙂

Santa Monica Pier

Przypnijcie rowery do jakiejś latarni i wejdźcie na słynne, ponad stuletnie molo, znane na przykład z kultowego „Słonecznego patrolu”. Jego ikoną jest diabelski młyn, będący część parku rozrywki Pacific Park.

My z braku czasu wróciliśmy tam kolejnego dnia. Niestety pogoda znacznie się pogorszyła i park był zamknięty. Widzieliśmy za to kolorowe stragany z dosyć kiczowatymi pamiątkami, watą cukrową i fast foodami… Tam jest też symboliczne miejsce – koniec drogi Route 66, która zaczyna się w Chicago.

Niestety nie wygląda to jak obrazek ze słonecznego patrolu 🙁

Jeśli chcecie poczuć się jak prawdziwi Amerykanie, wejdźcie do tamtejszej restauracji 😉 Ja poszłam tam tylko do łazienki. Stojąc w długiej kolejce, widząc te dania ociekające tłuszczem i hektolitry wypijanej coli, nie dziwiłam się, czemu większość Amerykanów wygląda jak wygląda… I to całe rodziny, od dziadków po wnuki 🙁