fbpx

Co warto zobaczyć w Nowym Jorku? A co lepiej sobie darować….

Z braku czasu zaliczyliśmy raczej tylko główne atrakcje, bo nie wyobrażałam sobie na przykład nie zobaczyć Nowego Jorku ze szczytu Empire State Building… Nie spodziewajcie się za wiele ani po Liberty Island ani po Times Square, ale rowerowa przejażdżka po 5th Avenue była całkiem spoko. Jednak przede wszystkim zacznę od miejsca, które wywarło na mnie największe wrażenie…

1. Metropolitan Museum of Art

Będąc w środku tego największego i najstarszego muzeum w Ameryce, pomyślałam, że mogłabym tam spędzić cały pobyt w NY. Chyba nigdy nie widziałam tylu zachwycających rzeczy w jednym miejscu. Oprócz obrazów van Gogha, Botticellego czy Rembrandta, będziecie mogli zobaczyć tam nie tylko dzieła z różnych zakątków świata, ale też z różnych okresów w dziejach ludzkości. Egipskie mumie, hieroglify, zbroje rycerskie,
fascynujące rzeźby, kolekcje malarskie, elementy antycznych budowli, fotografie, a nawet UBRANIA… Mogłabym na nie patrzeć godzinami.

Praktyczne informacje

Godziny otwarcia

Muzeum otwarte jest codziennie od godziny 10, ale tylko w piątki i soboty czynne jest do 21. W pozostałe dni zamykane jest o 17:30.

Ceny

Od 1 marca 2018 r. obowiązuje stała opłata:

  • Dorośli: $25 (ok. 100 zł)
  • Seniorzy: $17 (ok. 65 zł)
  • Uczniowie:$12 (ok. 45 zł)
  • Dzieci poniżej 12 lat: bezpłatnie

Nie sądzę jednak, żeby to były wygórowane kwoty, jak na takie atrakcje. Kiedy my byliśmy w NY do wielu muzeów można było wejść za darmo albo zapłacić tyle ile się chce. Na przykład gdybyśmy chcieli, to do Metropolitan Museum of Art mogliśmy wejść np. za jednego dolara. Nadal bezpłatnie (przynajmniej na ten moment) wejdziecie np. do Federal Hall National Memorial, Museum at Fashion Institute of Technology, Museum of Biblical Art czy Bronx Museum of the Arts.

Pozostałe info.:

  • Większe torby będziecie musieli zostawić w bezpłatnej szatni;
  • Na miejscu otrzymacie mapę, ale polecam Wam również skorzystać z darmowego WIFI i ściągnąć bezpłatną aplikację na smartphona. Z pewnością ułatwi Wam zwiedzanie;
  • Można robić zdjęcia, ale bez lampy błyskowej;
  • W trakcie kilku godzin zwiedzania, z pewnością zgłodniejecie, ale nie martwcie się. Nie będziecie musieli przerywać tej uczty dla oczu na długo i wychodzić gdzieś na zewnątrz. W sklepikach na miejscu kupicie wiele przekąsek, które powinny Wam wystarczyć do kolacji 🙂

Lokalizacja

Muzeum znajduje się przy skrzyżowaniu Piątej Alei i ulicy 82.

Więcej info.:

https://www.metmuseum.org/

2. Statua Wolności, a właściwie: Wolność opromieniająca świat (La liberté éclairant le monde)

Pomnik kobiety z pochodnią, która w prawej dłoni trzyma wysoko uniesioną pochodnię, a w lewej tablicę z wyrytą datą uzyskania niepodległości przez Stany Zjednoczone, widzieli chyba wszyscy. Jeśli nie na żywo to na filmach, zdjęciach itp. To symbol Nowego Jorku i USA, a także jeden z najbardziej rozpoznawalnych obiektów na świecie, dlatego chciałam przyjrzeć mu się z bliska. Znajduje się na wyspie Liberty Island u ujścia rzeki Hudson do Oceanu Atlantyckiego w regionie metropolitalnym Nowego Jorku i przyciąga chyba wszystkich turystów odwiedzających to miasto.

Zwiedzanie

Chcąc zobaczyć z bliska Statuę musicie udać się najpierw do Battery Park na Dolnym Manhattanie. W dużym białym namiocie przejdziecie kontrolę bezpieczeństwa jakbyście byli na lotnisku. Następnie wejdziecie na pokład promu, który płynie na Liberty Island i Ellis Island.

Jeśli chcecie uchwycić Statuę na tle NY, to macie na to szansę tylko będąc na promie. Musicie jednak szybko zająć odpowiednie miejsce, bo na pokładzie będzie mega tłum, a podróż trwa mniej niż kwadrans.

W zależności od tego, jaki bilet kupicie będziecie mogli:

  • po prostu obejść Statuę,
  • wejść na piedestał,
  • wejść do środka pomnika aż do korony.

Bardzo ubolewałam, że nie skorzystaliśmy z trzeciej opcji, ale okazało się, że powinniśmy wykupić ją 2-3 miesiące wcześniej. Także jeśli też chcecie, uczcie się na naszych błędach 🙂

Pierwsze rozczarowanie

O ile podoba mi się historia, że od 1886 r. Statua witała imigrantów z całego świata przybywających na statkach do Nowego Jorku, a także była dla nich symbolem nadziei i dobrobytu, który miał czekać w USA, to poczułam się rozczarowana jej rozmiarami. Na filmach ukazana jest jako olbrzymi pomnik, który góruje nad miastem. To z pewnością rozbudziło moje oczekiwania. Ale jak już wiadomo, na filmach wiele rzeczy odbiega od oryginału. Podobne rozczarowanie przeżyłam kiedy pierwszy raz zobaczyłam na żywo więżę Eiffla, a ona jest od Statui Wolności (razem z piedestałem) 3 razy wyższa (gwoli ścisłości – Wieża Eiffla ma 300 metrów a Statua Wolności z piedestałem ok. 93, przy czym piedestał zajmuje połowę tej wysokości). 

Odrobina historii

Posąg powstał we Francji i został przekazany w 1886 r. (w stulecie uchwalenia Deklaracji niepodległości) w prezencie od rządu francuskiego. Upamiętnia przymierze obu narodów w czasie wojny o niepodległość Stanów Zjednoczonych. Autorem rzeźby jest Frédéric Auguste Bartholdi. A wiecie kto wykonał konstrukcję stalową? Gustaw Eiffel! Tak, tak, ten od wieży w Paryżu 🙂 Statuę wykonano ze stali i miedzi. Pierwotnie miała miedziany kolor, ale pokryła się zielonkawą patyną w wyniku utleniania.

Praktyczne informacje

Bilety

Najlepiej będzie jak kupicie je przez internet, na stronie statuecruises.com. Co prawda promy odpływają co 20 minut, ale są wypełnione po brzegi. Nam nie chciałoby się czekać w mega długich kolejkach do kas…

Ceny

  • Dorośli i dzieci powyżej 13 lat: $18,50 (ok. 72 zł)
  • Dzieci: $9 (ok. 35 zł)
  • Seniorzy: $14 (ok. 53 zł)

W tej cenie można popłynąć na Liberty Island i zobaczyć Statuę z bliska, ale bez wchodzenia na piedestał i do środka pomnika. A także na Ellis Island, gdzie jest Muzeum Emigracji (tam wejście jest darmowe). My nie mieliśmy za dużo czasu, więc od razu po zobaczeniu głównej atrakcji zawinęliśmy się na stały ląd.

Oprócz Statui na wyspie jest jeszcze, jak przy każdej atrakcji, sklepik z pamiątkami i punkt gastronomiczny z toaletami. Tak więc – jak wspomniałam – bez szału. Chociaż muszę przyznać, że widok na NY jest całkiem spoko i chociażby dla tej perspektywy można tam popłynąć.

3. Central Park

Uważam, że każda metropolia powinna mieć takie „zielone płuca”. Podobno przez 15 lat budowało go 20 tysięcy robotników, a mnóstwo drzew i krzewów przywieziono z prowincji. W tym najsłynniejszym parku na świecie znajdziecie też polski akcent – pomnik Władysława Jagiełły 🙂

Wypożyczcie rowery i po prostu jedźcie gdzie Was nogi poniosą. To prawdopodobnie najszybszy i najwygodniejszy sposób na zwiedzenie tego parku. Muszę przyznać, że przejażdżka bardzo mi się podobała, ale park… jak park. Chociaż wrażenie może robić jego wielkość. Zajmuje aż 341 hektarów (prawie 3,5 km²) i znajduje się w samym sercu Nowego Jorku. Cała wschodnia część graniczy ze sławną Piątą Aleją.

4. Piąta Aleja (5th Avenue)

Nie zsiadając z rowerów ruszyliśmy wzdłuż Piątej Alei – jednej z najsłynniejszych, najdroższych i najbardziej luksusowych ulic na świecie.

Co zobaczycie?

Wzdłuż ulicy zobaczycie nie tylko butiki drogich marek, biurowce i apartamenty najzamożniejszych mieszkańców NY, ale też kilka kultowych budynków, na przykład: Empire State Building, The Metropolitan Museum of Art, Rockefeller Center. Oprócz nich zobaczycie też wieżowiec należący do prezydenta Donalda Trumpa, tzw. Trump Tower.

Lokalizacja

Piąta Aleja zaczyna się w południowej części Manhattanu, przy Washington Square Park, a kończy na północy, w Harlemie (jak możecie się domyślić, ta część ulicy już w niczym nie przypomina jej sławnego dolnego odcinka).

Pomiędzy 42. a 59. ulicą znajdziecie najsłynniejsze luksusowe butiki tj.: Prada, Tiffany, Versace, Gucci, Louis Vuitton, a także te bardziej masowe: Zara i H&M.

Chodzić by mi się raczej nie chciało, ale na rowerze fajnie było się nią przejechać. Gdy Tomunio mi pozwoli zmontuję filmik nagrany GO PRO przyczepioną do kasku 🙂 Wrzucę jak tylko będzie gotowy.

5. Most Brookliński (Brooklyn Bridge)

Łączy dwie dzielnice Nowego Jorku – (Dolny) Manhattan i Brooklyn – i jest kolejną standardową atrakcją w tej metropolii. Ma prawie 2 kilometry długości, a jego przejście zajmuje ok. 40 min. Z neogotyckich wież odchodzi mnóstwo kabli, które podtrzymują jezdnię. Zaledwie kilka metrów nad rozpędzonymi samochodami znajduje się wąska kładka dla rowerzystów i pieszych. Bywają momenty, kiedy jest mega tłoczno.

Podobno najlepsza pizza w Ameryce

Jak już tam będziecie, koniecznie pójdźcie do pizzerii Juliana’s (dawniej Grimaldi’s). Znajduje się pod mostem, przy ulicy Old Fulton. Trafiliśmy na nią przez przypadek, ale jak teraz sprawdzałam nazwę ulicy, żeby Wam podać, przeczytałam, że ta pizzeria funkcjonuje tam od ponad 100 lat! A według TripAdvisor serwowana jest w niej najlepsza pizza w całych Stanach! My zjedliśmy po wielkim kawałku naprawdę smacznej pepperoni, ale można też kupić w całości. Podobno przed lokalem ustawiają się nawet kilkudziesięciometrowe kolejki… My tam w żadnej mega kolejce nie staliśmy, ale pizzę jak najbardziej polecamy 🙂 Oprócz niej można tam zamówić jeszcze tylko calzone.

Standardowa fota

Przy okazji w pobliżu możecie zrobić sobie pamiątkową fotę z mostem w tle. W ogóle brooklińska część w okolicy mostu jest klimatyczna i warta odwiedzenia.

Gdy orientujesz się, że nie ty jedna miałaś taki pomysł…

6. Pomnik 9/11

Dokładnie w miejscu bliźniaczych wież World Trade Center obecnie znajduje się pomnik pamięci ofiar zamachów. Składa się on z dwóch głębokich basenów. Po ich ścianach nieustannie spływa woda. Podobno są to największe sztuczne wodospady w Stanach Zjednoczonych. Na panelach okalających zbiorniki wygrawerowano nazwiska ofiar z obu wież, Pentagonu i zamachu z 1993 r.

Wokół basenów posadzono 416 dębów, które mają symbolizować „odrodzenie zranionej duszy Ameryki”. Tuż obok wybudowano One World Trade Center – najwyższy budynek nie tylko w NY, ale też w całych Stanach. Jego wysokość jest symboliczna – 1776 stóp (541 m) to nawiązanie do roku ogłoszenia Deklaracji Niepodległości Stanów Zjednoczonych. One World Trade Center jest jednym z czterech wieżowców, które stanowią część nowego kompleksu, powstałego w miejscu World Trade Center.

7. Muzeum 9/11

My niestety nie mieliśmy za wiele czasu, ale warto wybrać się do przedstawiającego kulisy tragedii Muzeum 9/11, które znajduje się 70 stóp (21 metrów) pod ziemią, w archeologicznym sercu World Trade Center, w tzw. „Strefie 0″.

Na obszarze 10 tys. metrów kwadratowych można zobaczyć np. oryginalny model WTC w dużej skali, 58-tonowe stalowe schody (które były jedyną drogą ucieczki z płonących wieżowców), ogromny odłamek elewacji północnej wieży z miejsca, w które wbił się jeden z samolotów, a także przedmioty należące do ofiar – kawałki ubrań, buty, dokumenty oraz liczne fotografie ilustrujące tę tragedię.

8. Times Square

To prawie trójkątny plac na Manhattanie. Symbolizuje bogactwo i przepych NY. Atrakcją przyciągającą mega tłumy są tu rozwieszone na okolicznych wieżowcach telebimy, na których wyświetlane są reklamy. Times Square to kultowe miejsce na mapie i jedna z najpopularniejszych atrakcji miasta. Miejsce, w którym odbywa się największy Sylwester w Nowym Jorku. Najbardziej znany plac. Jak dla mnie – NAJWIĘKSZE ROZCZAROWANIE. Za dnia nie wyglądał tak jak na filmach i zdjęciach, które widziałam wcześniej. Kilka razy dopytywałam Grzesia: „Czy to na pewno już teraz jesteśmy na tym słynnym Times Square???”. Oprócz prawdopodobnie największego na świecie nagromadzenia kolorowych reklam wielkopowierzchniowych w jednym miejscu, nie ma tu nic ciekawego.

Jeśli już chcecie się tam wybrać, to (IMHO) lepiej wieczorem. Co prawda wtedy jest więcej ludzi, ale przynajmniej te reklamy są bardziej widoczne i klimat jest taki bardziej filmowy. W mega tłumie zobaczycie stałych bywalców zarabiających na życie w swoich przebraniach: 

Czy polecam?

Można odhaczyć. Tym bardziej, że Times Square znajduje się praktycznie w ścisłym centrum. Pod nim przecinają się cztery linie metra, więc raczej będzie Wam po drodze. My usiedliśmy na chwilę na schodkach, zrobiliśmy zdjęcia i uciekliśmy stamtąd.

Tuż obok jest słynny, nowojorski Broadway z mnóstwem najwyższej klasy teatrów. Ubolewałam, że nie wybraliśmy się na żadne przedstawienie.

CIEKAWOSTKA: Times Square zawdzięcza swoją nazwę poczytnemu tygodnikowi New York Times, którego redakcja znajduje się nieopodal placu.

Słynne nowojorskie hot dogi? To jakiś żart!

To właśnie na Times Square zdecydowaliśmy się spróbować słynnych hot dogów, które okazały się zwykłą bułą (w dodatku zimną), z parówką i ketchupem. Próżno było szukać tam ogórków kiszonych, a tym bardziej prażonej cebulki 🙂 Z pewnością lepsze były kiedyś w budkach pod Pałacem Kultury i Nauki w Warszawie.

9. Intrepid Sea-Air-Space Museum

Intrepid to stary amerykański lotniskowiec, który wchodzi w skład muzeum o tej samej nazwie. Okręt służył m.in. podczas wojny w Wietnamie i II wojny światowej. Na pokład mógł zabrać 90 samolotów, a jego załoga liczyła 2600 osób.

Podobno po zakończeniu służby miał być pocięty na złom, jednak dzięki interwencji dziennikarza Michaela Sterna i filantropa Zachary’ego Fishera powstała fundacja, która uratowała Intrepid. Ostatecznie zrobiono z niego okręt – muzeum. Można tu nie tylko zwiedzić sam lotniskowiec, ale także, stojący w specjalnie dobudowanym hangarze, prom kosmiczny Enterprise, wiele różnych samolotów bojowych i helikopterów, samolot pasażerski Concord oraz cumujący obok okręt podwodny USS “Growler”, wykorzystywany przez Amerykanów w czasach tzw. zimnej wojny, w którym można zobaczyć np. głowice podwodne.

NIE dla osób z klaustrofobią

Osoby cierpiący na klaustrofobię powinny darować sobie tę atrakcję. Niewielka, zamknięta przestrzeń, sporo ludzi i wąskie korytarze nie zachęcają do zostania tam dłużej.

i puszystych

Przed wejściem na okręt będziecie musieli zdać „test na tuszę” (nazwę zmyśliłam) 🙂

Byłam w szoku, gdy zobaczyłam jak niewielka przestrzeń była przeznaczona dla każdego członka załogi.

Polskie akcenty

Muszę przyznać, że to niezły pokaz potęgi amerykańskich sił zbrojnych. Spore wrażenie zrobił na mnie nie tylko sam lotniskowiec, ale też stojące na nim samoloty. Nie zabrakło też polskich akcentów w postaci np. MiG-21PFM i MiG-17.

Praktyczne informacje

Godziny otwarcia

Obiekt jest czynny codziennie od 10:00 do 17:00 lub 18:00, w zależności od pory roku i dnia tygodnia.

Ceny

  • Dorośli: $33 (ok. 125 zł)
  • Dzieci: $24 (ok. 90 zł)
  • Seniorzy: $31 (ok. 120 zł)

Warto kupić bilety wcześniej przez internet, żeby nie stać w kolejkach do kas. W tym miejscu honorują też New York CityPASS.

Lokalizacja

12th Avenue & 46th Street, Pier 86, Nowy Jork, NY 10036 (Możecie tam dojechać np. autobusem M50 lub M12).

Więcej info.:

intrepidmuseum.org.

Zwykle zwiedzanie zajmuje 2-3 godziny lub dłużej, ale muszę przyznać, że mi pół godziny w tym miejscu by wystarczyło 🙂 Niemniej jednak na pewno jest to ciekawa atrakcja dla rodzin z dziećmi. Na całym terenie są punkty gastronomiczne, toalety i punkty widokowe na miasto.

10. Empire State Building

Koniecznie wjedźcie na któryś z drapaczy chmur, by zobaczyć panoramę miasta. My udaliśmy się na szczyt Empire State Building. Razem z anteną mierzy on 443,2 metra. Amerykańskie stowarzyszenie grupujące inżynierów, czyli American Society of Civil Engineers (ASCE) zaliczyło go do 7 cudów współczesnego świata.

Koszty

Polecam wykupienie New York CityPASS, czyli karnetu ze zniżkami do różnych nowojorskich atrakcji. Przy tamtejszych cenach to naprawdę się opłaca. Do wyboru jest kilka opcji, my wybraliśmy tę za 126 dolarów, czyli ok. 480 złotych. W tej cenie można m.in. wjechać na szczyt Empire State Building, odwiedzić American Museum of Natural History i The Metropolitan Museum of Art, popłynąć na Liberty Island i Ellis Island, a także zwiedzić Intrepid. Szczegóły na citypass.com.